Przejdź do treści

LUBUSKI WERSAL. PARK I PAŁAC W ŻAGANIU. woj. Lubuskie

Udostępnij

W tym poście przedstawię miejsce dla nas szczególne. Jest to bez wątpienia najczęściej odwiedzany przez nas park. Dlaczego zatem dopiero teraz o nim piszę? O tym i dlaczego warto odwiedzić to założenie przeczytasz poniżej. Zapraszam !
Pałac i park w Żaganiu, bo to on właśnie będzie naszym dzisiejszym bohaterem, o każdej porze roku rozpieści zmysły każdego, kto zechce zawitać w jego (nie)skromne progi.

Ale chyba bez wątpienia najpiękniejszy jest jesienią. I to dlatego dopiero teraz zdecydowałam się przybliżyć go nieco tym, którzy nie wiedzą, jaką jest perłą na naszych ziemiach Lubuskich !

Pałac od frontu wita nas pięknymi elewacjami z niesamowitymi rzeźbieniami i niezwykłą architekturą.

Już tutaj podziwiamy zadbane ścieżki, ławki, zieleń. Wszystko jest tak jak powinno. Jest elegancko i przyjemnie już od samego początku. A będzie o niebo lepiej ; ) Obiekt jest ogromną posiadłością. W środku kryje niemały dziedziniec, z którego rozpościera się widok na całe założenie parku książęcego. No, prawie całe, bo jest ono na prawdę spore ; ) Jako że budynek znajduje się na wzniesieniu (albo park w dole, zależy jak na to spojrzeć ; ) ) to do parku schodzimy jedną z dwóch pochylni biegnącymi po łuku.  Wygląda to bez dwóch zdań – majestatycznie! (No i cóż, mnie się to jednoznacznie kojarzy z Wersalem, i nikt mnie nie przekona, że jest inaczej ; ) ).

Zanim jednak Park – na pewno polecamy obejść pałac dookoła.

I pomimo, że dalsza część parku wciąga nas w tak wielorakie kierunki, że ciężko się oprzeć, to na prawdę warto to na chwilę odłożyć. Pałac obchodzimy idąc dawną fosą. Niezwykle bajeczna trasa wzdłuż jego murów prowadzi m.in. pod murowanymi, malowniczymi pomostami. Jest bardzo klimatycznie, no a dzieci to już na pewno pokochają to miejsce. Nasz kiedyś dwu, trzy i obecnie cztero -latek (bo jeździmy do żagańskiego parku już od dość dawna!) nie chciał się dać stamtąd zabrać za każdym razem, kiedy piękny Żagań odwiedzaliśmy.

Obchodząc pałac nie można zapomnieć o rzuceniu okiem na jego niesamowite elewacje.

Osobiście uwielbiam rzeźby (maszkarony ; ) ), które się na nim znajdują, są nieco straszne, nieco dziwaczne i bardzo intrygujące. Na dodatek należy zauważyć, że nie ma dwóch takich samych (ponoć, można sprawdzić ; ) ). No po prostu niesamowite dzieło sztuki! Do dzisiaj odnajduję tam co raz to nowsze smaczki i do dzisiaj zastanawiam się – ale o co chodzi ?! : ) Nie będę się w ten temat więcej zagłębiać, to po prostu należy zobaczyć ! : )

Następnym przystankiem w naszym przypadku zawsze!, ale to zawsze, jest wielka fontanna otwierająca w iście majestatyczny sposób to niesamowite założenie.

To jest przystanek, który obowiązkowo, każdorazowo zaliczamy, ile by nasza latorośl lat nie miała. Zresztą sądząc po innych spacerowiczach z innymi latoroślami, nie tylko nasze dziecię uważa, że woda wystrzeliwana w górę to coś szałowego, czego nie należałoby przeoczyć ; ) No lubią dzieci fontanny. Tak myślę ; )

Dalej park należy po prostu złazić. Tyle na ile pozwalają chęci, energia i czas, oczywiście.

Liczne ścieżki prowadzą nas w jeszcze liczniejsze miejsca. A w każdym miejscu znajduje się coś, na czym warto zawiesić oko. Rzeźby i fontanny, umieszczone w pięknych i malowniczych zakamarkach. Ścieżki raz wijące się między ogromnymi, najwspanialszymi platanami jakie w życiu widziałam (a platany kocham!), raz w romantycznych zaułkach, innym razem wychodzące na otwarty teren z pięknym widokiem na jeden z – ośmielę się to napisać – najwspanialszych pałaców naszych ziem zachodnich. Rozpływam się na samą myśl!

Koniecznie należy przejść się trasą „Kamienne ślady przeszłości”.

Szlak ten zaczyna się jeszcze przed pałacem i jak dowiadujemy się z mapy liczy sobie 24 punkty. Można z tego zrobić na przykład misję i zainspirować dzieci do odszukiwania kolejnych punktów na mapie! Super sprawa.

Odnajdujemy na nim na przykład uroczy, szachulcowy „domek wędkarski”. Przechodzimy tam przez niesamowity tunel/pergolę. Można w niej przysiąść na ławce i przez drewnianą kolumnadę delektować się widokiem na wodę stawu, w którym odbijają się drzewa w ich bajecznych, jesiennych kolorach! Dalej podążamy wyznaczoną ścieżką wzdłuż brzegu rzeki, w tle słysząc szum spadającej wody pobliskiej elektrowni. Na dzieciach zrobi ona wrażenie na pewno, bo wygląda jak wielki wodospad!

Tak spacerując mijamy rozliczne tablice z zaznaczonymi i opisanymi miejscami przystanków na mapie trasy.

Spotykamy po drodze jeszcze między innymi „Miejsce Marii” (Marii Doroty de Castellane – córki księżnej Doroty) – czyli jeden z wielu punktów widokowych na trasie. Dalej docieramy do „Wyspy Marii”, czyli półwyspu, ze ślicznym zakątkiem między drzewami, z kamiennym murem i postumentem po posągu księżnej Diany z Gabii. Jest też „Ławka Adolfa”, i wiele, wiele innych ciekawostek, które warto odnaleźć.

Trasa przebiega częściowo na stałym lądzie i częściowo na wyspie, na którą dostajemy się Kładką Parkową, wybudowaną obok dawnego „Mostu Elżbiety”.

Dalej niestety przebieg szlaku jest bardzo nieoczywisty.

O ile do tego momentu można było spokojnie przemieszczać się wózkiem, rowerkiem, hulajnogą, czy co tam za kółkowy pojazd zabraliśmy, tak na wyspie już niestety nie będzie tak łatwo. Liczne ścieżki i rozdroża bardzo łatwo wprowadzają w błąd, i można mieć problem z odnalezieniem wytyczonego przebiegu trasy. Podpowiemy jedynie, że należy wypatrywać tablic, i w ich kierunku się udawać. A ścieżki wybierać te najmniej oczywiste. Trasa jest zdaje się dość młoda, może powstaną jeszcze chodniki, albo chociaż ścieżki, ale póki co, jest lekki survival : )

Jednak wyspę obejść należy bez dwóch zdań! Czy to idąc szlakiem, czy nie.

Trasa ta jest jednak dość długa, i jeżeli czas i dziecięce możliwości nie pozwalają to koniecznie ! należy przejść się chociaż do drugiego „wodospadu”. Bardzo ciekawe miejsce. Zrobi wrażenie na dużych i przede wszystkim na pewno na małych. A to miejsce akurat jest bardzo blisko od Parkowej kładki – będąc już na Wyspie należy skręcić w lewo i iść ścieżką wzdłuż brzegu rzeki (tu można śmiało z wózkiem). Kilkaset metrów trzeba przejść, na kobiece oko : )

Jest w żagańskim parku i małe co nieco dla tych nieco mniejszych.

Piszę o tym na koniec, ale może powinnam od tego zacząć?, że w parku znajdują się dwa! place zabaw. Pierwszy, drewniany, znajduje się po jednej stronie pałacu, jest nieco mniejszy i spokojniejszy niż TEN drugi. A drugi, u-la-la, niezłe cacko. Dużo fajnego sprzętu, liczne instalacje do zabaw nazwijmy to- ruchowo-sprawnościowych, huśtawki, zjeżdżalnie, karuzele, pajęczyny, piaskownica… No, jest co robić. Aż zazdroszczę tym moim dzieciom ; )

Niestety wypasiony plac zabaw znajduje się zaraz na widoku, przy wejściu do parku pałacowego.

Może to skutkować wsiąknięciem na długie chwile, chyba, że macie dzieci pod tytułem „Kochanie, nie pójdziemy na plac zabaw – Dobrze, mamo.” (tutaj niejeden rodzic zapewne parsknął śmiechem) ; ) Dlatego do Parku książęcego w Żaganiu polecam zabranie ze sobą dużej ilości prowiantu i zarezerwowanie na niego większej ilości czasu.

Obecnie, kiedy żyjemy w tych wariackich czasach, my place zabaw odłożyliśmy „na potem.”

Ale czy nasze dzieci nudzą się i nie mają swojej dziecięcej rozrywki z tego tytułu? A no nie. Nie nudzi im się. Dzięki temu, że uczymy je jeździć często w różne mniej lub bardziej opuszczone, niezadbane czy po prostu niezagospodarowane miejsca, nauczyliśmy je, że bawić się można wszędzie. Standardowy zestaw małego budowlańca zawsze jest w zanadrzu. I tutaj też zostaje użyty. Tym razem imprezę rozbijamy na koniec wycieczki, na tzw. dobitkę, koło naszej ulubionej fontanny ; ) Dorośli spijają gorącą herbatkę z termosu, a dzieci korzystają z pięknego, gorącego, listopadowego dnia, urzędując w najlepsze w przypałacowym żwirku : )

informacje

Żagań, woj. Lubuskie, pow. Żagański, gmina Żagań

Dzisiejszy pałac powstał w latach 1670-1693 w stylu wczesnobarokowym.

Jednak w tym miejscu (dziedziniec pałacu) znajdował się wcześniej średniowieczny zamek książęcy z końca XIII w. Twierdza ta była wielokrotnie rozbudowywana i fortyfikowana. W 1786 r. Żagań i całe księstwo zakupił książę Peter von Biron, który przeprowadził remont pałacowych wnętrz oraz jego otoczenia. Dzieło kontynuowała księżna Dorota Talleyrand-Perigord, której zasługą była przebudowa pałacu oraz całego założenia parkowego. Kres świetności pałacu nastąpił w 1945 r., przed końcem wojny cenne dzieła sztuki z pałacu wywieźli Niemcy, natomiast resztę zarekwirowali sowieci. Zamek został opuszczony i w tym czasie ulegał licznym dewastacjom. W latach 60. planowano go nawet rozebrać, czego nie przeprowadzono ze względu na wysokie koszty prac. Ostatecznie pałac zabezpieczono w 1965 r., a w latach 1972-1983 przeprowadzono długotrwałe prace restauratorskie.

Przy rezydencji znajduje się ogromny park o powierzchni 77,5 ha.

Składający się zasadniczo z 3 części (podzielony rzeką Bóbr i odnogą – Młynówką): park pałacowy (bezpośrednio przy pałacu), bażanciarnia (wyspa) oraz park górny. Jego początki sięgają XVII w., wówczas ukształtowany został w typie ogrodu francuskiego (geometrycznego), który w XVIII w. przekształcono w park krajobrazowy, a w następnym stuleciu w park romantyczny. Pomimo, że park uległ w latach powojennych zaniedbaniu i utracił niektóre z elementów jego kompozycji (budynki, pawilony, rzeźby, fontanny, ławki itp.), do dziś zachowało się lub zostało przywróconych wiele elementów historycznego zagospodarowania.

poradnik

Czas zwiedzania – zależny od chęci, od 1 h do kilku godzin : )

  • można zabrać wózek
  • można, wręcz zaleca się, zabranie rowerka biegowego / hulajnogi
  • są tutaj dwa place zabaw
  • toalety w pałacu
  • jest trawa, można zrobić piknik, pograć

Czynne całą dobę.

Wstęp darmowy.

W OKOLICY POLECAMY RÓWNIEŻ :

NAJNOWSZE POSTY :

ciekawostka (81) cmentarz (9) Czyste piękno (1) dolnośląskie (44) jezioro (5) kamper (27) kaplica (8) kościół (21) las (7) life&parenting (2) lubuskie (64) mapa (1) mauzoleum (19) militarne (4) muzeum (4) opolskie (2) park (57) pałac (46) plac zabaw (36) plaża (14) ruiny (35) wielkopolskie (14) wieża (10) zachodnio-pomorskie (1) zamek (12)


Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.