Przejdź do treści

DŁUGIE I ZIMNA BRZEŹNICA. RUINY.

Udostępnij

Długie

 

 

Kościół Św. Jakuba w Długiem, to średniowieczna, malownicza ruina.

Na jej teren wchodzimy przez piękną, kamienną bramę, czy też w języku naszego 3-latka – tunel, i naszym oczom ukazuje się coś czego się kompletnie nie spodziewaliśmy (no, może trochę, bo jadąc gdzieś, wcześniej robimy research, ale, to jak to wygląda na żywo zawsze jest jednak niespodzianką). I tutaj ta-dam! Miejsce naprawdę bajeczne!

Na miejsce dotarliśmy około południa, dzień był wyjątkowo ciepły, mimo marcowych, nocnych przymrozków, więc od razu zarządziliśmy piknik na trawie.

Pierwszy w tym roku, najprawdziwszy! Piknik to chyba ulubiona część każdej wycieczki starszego syna („nie zwiedzanie?” – ktoś zapyta, no więc odpowiadam – nie, nie zwiedzanie, chociaż coś tam pod małą kopułką z każdej wycieczki zostaje, kiedy oglądamy zdjęcia z wycieczek syn doskonale pamięta gdzie, co robił, w którym miejscu się bawił, co się wydarzyło itd 😉 ). Piękna, zielona trawa otaczająca cały obiekt nie dość, że nadaje temu miejscu dodatkowego uroku to jeszcze idealnie nadaje się do wylegiwania na kocu 😉

Długie to nie tylko piękny zabytek, ale też okazuje się, świetne miejsce dla dzieci!

Wielość krecich kopców zapewniła starszemu długą zabawę zestawem osobiście przez niego zapakowanych na naszą przygodę „zabawek wyjściowych”, w których skład zwyczajowo wchodzą: koparka, betoniarka i wywrotka (plus jakieś spontanicznie pochwycone, danego dnia ukochane, przepraszam, najukochańsze! autko (każdy rodzic wie, że wychodząc z domu trzeba zabrać całą masę zabawek, dlatego proces wychodzenia z domu i pakowania rozpoczynamy odpowiednio wcześniej, żeby pertraktacje z małym przedsiębiorcą przebiegły bez większych niedogodności dla obu stron).

Spokojnie można by na tej zieloniutkiej, ciepłej trawce spędzić kilka godzin, ale że nasz grafik był jak zwykle napięty, spędziliśmy tam zaledwie godzinkę. Dzieciaki napasły się przygotowanymi w domu kaszkami jaglanymi z jagodami, my nacieszyliśmy oczy malowniczym kościołem i ruszyliśmy w dalszą drogę.









Zimna Brzeźnica





Zespół pałacowo – folwarczny w Zimnej Brzeźnicy to niezwykle intrygujące miejsce.

Po przejechaniu przez wieś skręcamy w niepozorną dróżkę biegnącą między zaroślami oraz drzewami, aż po chwili naszym oczom ukazuje się wielki, ceglano – kamienny obiekt. To trzykondygnacyjny, XVI wieczny dwór obronny. Budynek, a w zasadzie to co po nim pozostało, robi naprawdę niesamowite wrażenie.

Po zaparkowaniu i znalezieniu ścieżki, którą udaje nam się w końcu przejść przez gęstwinę licznych zarośli, udajemy się w głąb założenia gdzie ukazuje się kolejna niesamowita budowla.

Tym razem są to już nieco lepiej zachowane, ruiny klasycystycznego pałacu. Jest pięknie, dziko i spokojnie. Atrakcje starszemu zapewniają najpierw liczne głazy, które stały się torem przeszkód, a później cegły, które w oczach małego odkrywcy zmieniły się w wyboistą drogę dla autek. Oczywiście piach do przerzucenia przez koparkę też się znalazł ; )

Tutaj zwiedzania i łażenia jest nieco więcej, niż w poprzednim miejscu,

więc pomiędzy zabawą zawijamy młodą w chustę, starszego chwytamy za rękę (koniecznie w takich miejscach trzeba dzieci pilnować, ponieważ nigdy nie wiadomo czy w zaroślach lub pod mchem nie znajduje się jakaś dziura!) i tak z nieukrywaną ekscytacją szwendamy się po całym terenie. Miejsce to jest dość zarośnięte i niezadbane, co dla nas stanowi jedynie wielki plus, bo nasza przygoda naprawdę staje się przygodą. Przeciskanie się między krzakami, przełażenie pod niskimi gałęziami, nierówny teren, to jest to co lubimy najbardziej : )

Nieco dalej od terenu założenia pałacowego, przy drodze, znajdują się jeszcze malownicze ruiny dzwonnicy nieistniejącego już XVI wiecznego kościoła cmentarnego, którą obejrzeliśmy już jedynie zza okien samochodu, ponieważ po wszystkim dzieci już były na tyle zmęczone, że trzeba było wyruszyć w drogę powrotną do domu. A dzwonnicę wraz z okazałą częścią folwarczną założenia, która znajduje się naprzeciwko założenia parkowego, a na którą już u nas niestety zabrakło czasu, polecam tym bardziej wytrwałym : )





 

Długie, woj. Lubuskie, pow. żagański, gmina Szprotawa

Kościół (obecnie ruina) powstał pod koniec XIII w. (czyli przed 1300 r.). Składał się z nawy (większa część), prezbiterium (mniejsza część) i zakrystii (niewielkie pomieszczenie przy prezbiterium). W XV w. dobudowano wieżę i wykonano sklepienia. W tym czasie powstał również mur otaczający cmentarz i brama. Bez większych zmian kościół dotrwał do 1856 r., gdy spłonął. Od tamtego czasu pozostaje w ruinie.

Niedaleko wieży w murze cmentarnym znajduje się krzyż pokutny. Wiążą się z ciekawym obyczajem z okresu średniowiecza. Jeżeli ktoś kogoś zamordował rodzina miała prawo zabić go w odwecie. Jednak aby zaprzestać rozlewowi krwi sprytnie wymyślono, że morderca aby odkupić swoje winy (i przy okazji zachować żywot) musi wykonać kamienny krzyż (ustawiany w miejscu zbrodni). Często na krzyżu wykuwano rysunek narzędzia zbrodni.

 

Zimna Brzeźnica, woj. Lubuskie, powiat żagański, gmina Niegosławice

Dwór z kamienia i cegły powstał w XVI w. i został rozbudowany w 1603 r. i w XVIII w. Jednak okazał się niewygodną rezydencją więc kolejni właściciele postanowili wznieść obok nowy pałac, a dawna rezydencję przeznaczyć na cele gospodarcze. Niestety dwór spłonął pod koniec XIX w. Nowy pałac powstał na pocz. XIX w. w stylu klasycystycznym, rozbudowanym o neogotycki ryzalit w 2. poł. XIX w. Po wojnie użytkowany (nawet remontowany), ale ostatecznie też popadł w ruinę. Może czas wznieść trzecią, jeszcze wygodniejszą rezydencję?
















  • wygodne, zasłonięte buty obowiązkowo,

  • raczej długie spodnie/zasłonięte łydki (mogą się zdarzyć pokrzywy i inne kolczaste przygody),

  • niemowlaki raczej w chuście/nosidle,

  • wózek się nie przyda,

  • rowerek się nie przyda,

  • koc dla relaksu 🙂

Czas od dojazdu na miejsce w Długiem do wyjazdu z Zimnej Brzeźnicy : 4,5 godziny

Wstęp darmowy

Dostępne 24h/dobę


Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.