Przejdź do treści
Ośno lubuskie

NIEZWYKŁE OŚNO LUBUSKIE. Cz. 2

Udostępnij

Ośno Lubuskie, niezwykłe miasteczko o wielkich ambicjach i ogromnym potencjale.

Obecnie jedno z moich ulubionych miejsc na mapie zachodniej Polski. Ba, mało tego, w poprzednim poście ochrzciłam Ośno Polskim Carcassonne zachodu. Koniecznie przeczytaj dlaczego. Post o tym wrzucam tutaj:

Teraz zajrzymy do atrakcji jakie to niezwykłe miasteczko oferuje nam jeszcze. A oferuje całkiem sporo.

Otóż Ośno leży sobie nad niewielkim, malowniczym jeziorem. No a żeby nie było nudno, już nas Ośno nauczyło – nic nie jest tutaj „po prostu”. Jest to miasteczko, które na moje oko laika, ma wielkie ambicje i niesamowicie skrupulatnie dba o siebie i swoje otoczenie. No dobra, ale co takiego można spotkać nad wodą przy ośnieńskim jeziorku ?

OŚNO LUBUSKIE – PLAŻA

Otóż można tu spotkać – Amfiteatr.
Wielki amfiteatr. Przy wodzie. Coś raczej mocno – niespotykanego. Miejsce to swoją historią sięga lat 40. ubiegłego wieku.

Po co powstało to miejsce można przeczytać na końcu postu.

A dzisiaj? No na pewno jest to miejsce idealne dla dzieci! Nasz czterolatek, jak tylko „to” zobaczył, i dowiedział się, do czego „to” służyło, od razu wybiegł z auta ze swoją torbą zabawek i pobiegł na scenę zrobić przedstawienie. Pan Mąż postawił rocznego czworakującego żółwika na trawie, żeby mógł się ów żółwik nasz powspinać po licznych trawiastych schodkach (a każdy kto dzieci ma lub ten kto kiedykolwiek dzieci widział, wie, że dzieci pałają niezrozumiałą i nieokiełznaną miłością do schodów. Wszelkich. Wszędzie. Zawsze.). Także ten, mała nasza kizia była niezwykle szczęśliwa – bo trawa – jej miłość numer jeden i schody – miłość numer dwa.

Wracając do małego aktora, okazuje się, iż nie jest aktorem, jak można by się spodziewać, tylko reżyserem. Zarządza sobie mamę siedzącą na widowni. Nie narzekam – widok na jezioro, na las, w oczekiwaniu na teatr… wspaniale. Siadam sobie więc na „widowni” i czekam na nadchodzące przedstawienie. Po czym podbiega do mnie mocno podekscytowany czteroletni żywioł, siada obok i tako rzecze: „teraz cicho, oglądamy”.

No i cóż, okazało się, że zabawki pozostawione na scenie dają przedstawienie… Dzieci, jak nie kochać ? : )
Po skończonym przedstawieniu kolejnym pomysłem małego żywiołu jest jeżdżenie rowerkiem po scenie.

Daje mi to chwilę krótki na spacer wzdłuż brzegu. Oprócz amfiteatru znajduje się tutaj oczywiście też pełnowartościowa plaża, jest piasek, który pewnie stanowiłby główny punkt programu moich dziecków, gdyby nie tajemnicza budowla, która przejęła małe główki w stu procentach już na samym początku. Gdyby było lato, to pewnie na samo kąpanie poświęcilibyśmy większość dnia. Ale nie jest, na szczęście ; ) 

Ale, ale! Jakby Ośno nie było już niezwykłym Ośnem, to dla dodania jeszcze większej ilości niespodziewanych atrakcji, okazuje się, iż ma ono przy plaży jeszcze swoją małą wyspę. Ano tak – wyspę ma. No bo kto Ośnu zabroni mieć swoją wyspę ? ; )

Bardzo ciekawe i romantyczne miejsce taka malutka wysepka. Prowadzi na nią kładka na którą wchodzi się pomiędzy dwoma krzakami, symbolicznie – niczym brama – posadzonymi po jej dwóch bokach. Na miejscu znajdujemy kilka ławeczek, na których można sobie przysiąść z dobrą lekturą, ewentualnie z lubym ; ) i z widokiem na jezioro spędzić kilka miłych chwil.

Wzdłuż brzegu jeziora prowadzi dróżka.

Wygląda na zadbaną i świeżo zrobioną. Nie poszliśmy nią, więc nie wiem czy prowadzi wokół jeziora, ale sądząc po zaangażowaniu lokalnych władz – pewnie tak. My tego nie sprawdziliśmy z kilku powodów – przede wszystkim – zabranie dzieci z tak CZADOWEGO miejsca na rzecz „spaceru” – byłoby całkowicie niemożliwe, no a jeszcze mamy do zobaczenia jedno miejsce, też ciekawe no i też w Ośnie : )

OŚNO LUBUSKIE – WIEŻA ECKARTA

Wieża Eckarta.

Niewielu turystów pewnie wie, ale jest sobie w Ośnie wieża nie związana w żaden sposób z murami miasta. Stoi sobie, majestatycznie, na wzgórzu. W bardzo dobrym stanie. Można do niej wejść, można nawet na nią wejść ! Teren, który ją otacza również jest zadbany, trawka starannie przystrzyżona. Cud miód malina to Ośno, podziwiam i nadziwić się nie mogę : ) Inne miasteczka, w których jest tak wiele opuszczonych i porzuconych zabytków czy potencjalnych atrakcji turystycznych powinny się wstydzić i pojechać do Ośna i się wstydzić jeszcze bardziej. Ot.

Synowie nasze, jeszcze na etapie opuszczania amfiteatru, weszło w fazę – chcę kopać.

A kto zna dzieci będące w fazie zafiksowania się na coś wie, że nie jest łatwo. No więc powiedziane mu zostało, iż w następnym miejscu pokopie. Gdyby nie zostało to powiedziane – bylibyśmy w niezłych tarapatach i w amfiteatrze musielibyśmy chyba wybudować szałas i w nim zamieszkać. Taki to stopień zafiksowania był. Ale dał się przekonać, a że słowo się rzekło, to będąc już na miejscu, pod wieżą, wysiadł z auta, zabrał dwie koparki, torbę ze sprzętem kopalnianym i poszedł kopać … do wieży ! (bo miała być wieża i miało być kopane – no to dwa plus dwa – prosta matematyka).

Cóż, zawsze powtarzam, że dziecko wszędzie znajdzie miejsce do pokopania. Ale tak mnie jeszcze nie zaskoczył. Fakt, że raz kopał już w opuszczonym mauzoleum, ale to całkiem inna półka zagruzowania. Tam tego gruzu i naniesionej ziemi było jednak no… więcej. No ale znalazł ino dziurę w posadzce, coś jakby pokruszona wylewka betonowa, w każdym razie trochę piasku, trochę gruzu. Wyjął koparki, wiaderko, łopatkę i bawi w najlepsze. Nie można wątpić w dzieci. One zawsze o siebie zadbają – o ile im na to pozwolimy ; )

Wieżą Eckarta kończymy przygodę z Ośnem Lubuskim.

Piękne mury miejskie, bajeczne skwery, oryginalna plaża… A czuję, że jeszcze sporo fajnych miejsc byśmy tutaj znaleźli. Może kiedyś, może ktoś zna i nam podsunie. Ale to co już znaleźliśmy, to i tak bardzo wiele. Zatem – Ośno poleca się na cały dzień leniwego odkrywania ! Zarówno dla dużych jak i małych : )

informacje

Ośno Lubuskie, woj. lubuskie, pow. słubicki, gmina Ośno Lubuskie

Amfiteatr: Otwarty amfiteatr powstał przed 1940 r. jako miejsce organizacji wieców NSDAP. W Nazistowskich Niemczech było ok. 40 takich obiektów. Na terytorium dzisiejszej Polski zachowały się dwa takie obiekty – w Ośnie i Górze św. Anny (opolskie). Ich lokalizację wybierano wyjątkowo starannie, a funkcja miała nawiązywać do starogermańskich zwyczajów, a dokładniej męskich zgromadzeń plemion germańskich.

Wieża: Została wzniesiona w 1937 r., na cześć Dietera Eckarta (pisarza i działacza NSDAP).

poradnik

Plaża.

Czas potrzebny na pobyt na plaży (plus wieża) mocno indywidualny i zależny od poru roku.

Latem na plaży można spędzić cały dzień 🙂 Wiosną i jesienią pewnie ok 1 – 2 h.

  • można zabrać wózek i pospacerować brzegiem jeziora

  • można zabrać rowerki / rowery

  • jest plac zabaw

  • nie ma toalet

  • jest plaża z piaskiem i wejście do wody

Wstęp darmowy. Czynne całą dobę.

Wieża Eckarta.

  • można wjechać pod samą wieżę

  • nie ma placu zabaw

  • nie potrzeba wózka – nie ma gdzie spacerować

  • można wziąć rowerek

  • można zrobić piknik na trawie

  • nie ma toalet

Wstęp darmowy. Czynne całą dobę.

W OKOLICY POLECAMY RÓWNIEŻ:

ciekawostka (67) cmentarz (9) Czyste piękno (1) dolnośląskie (36) jezioro (5) kamper (24) kaplica (8) kościół (16) las (7) life&parenting (2) lubuskie (56) mapa (1) mauzoleum (14) militarne (4) muzeum (3) park (45) pałac (34) plac zabaw (30) plaża (11) ruiny (28) wielkopolskie (11) wieża (10) zamek (12)


Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.