Przejdź do treści

#KAMPER(L)OVE – DOLINA BARYCZY: SZLAK KARPIA: GOSZCZ – Pałac, park i kościół

Udostępnij

Podczas wizyty na Dolnym Śląsku odwiedziliśmy wiele zaskakujących, pięknych, malowniczych i przede wszystkich niezwykle ciekawych miejsc. Akwarium plenerowe, pałace, zamek, muzea, najprawdziwsza kolejka wąskotorowa, Stawy Milickie, niesamowite place zabaw i wiele, wiele innych! Zapraszam do poznawania z nami niezwykłego Kolorowego Szlaku Karpia w Dolinie Baryczy !

Kolorowy Szlak Karpia. Cóż to takiego?

Jest to bardzo fajna inicjatywa lokalna, która ma na celu promocję regionu Doliny Baryczy. Na całym tym obszarze rozstawione są w przeróżnych niezwykle ciekawych miejscach wielkie, kolorowe karpie! No jak dla nas WOW. Postanowiliśmy nieco zagłębić się w temat i przybliżyć Wam co, jak i gdzie. Co warto, czy warto i dlaczego jak najbardziej warto!

Karpi, a co za tym idzie – miejsc do odwiedzenia i zobaczenia jest … mnóstwo! Nam, w cztery intensywne dni, udało się zdobyć ich 9. Zatem, my na pewno tu jeszcze wrócimy. Zapraszamy i Was!

DZIEŃ 3.

GOSZCZ – PAŁAC, PARK, KOŚCIÓŁ

Obiad z pałacem w tle.

Na teren pałacowy dostać się można trzema bramami. Jednak jedynie jedna z nich jest w stanie pomieścić nasze 2,3 m wysokości. Po zaparkowaniu z widokiem na przepiękne elewacje dawnego pałacu, zjedzeniu obiadu w tych niezwykłych okolicznościach, na deser ruszamy na karpia ; )

Ugoszczeni w Goszczu.

W drodze do kolorowej ryby mijamy dwie przemiłe Panie. Wnet obie zapraszają nas na zwiedzenie aktualnej wystawy, urządzonej w jednym z budynków gospodarczych założenia. Od słowa do słowa i okazuje się, że zaprasza nas jeszcze do odwiedzenia razem z nią wnętrza dawnego kościoła (który to jest nieczynny i owszem planowaliśmy go zobaczyć, ale jedynie z zewnątrz). Bardzo, ale to Bardzo! podekscytowani podążamy razem, szybkim krokiem w kierunku obiektu.

Przekręcenie małego klucza i … dzieje się magia!

Wchodzimy do niesamowitego wnętrza! Klimat i sama architektura sprawiają, że opada szczęka. Przesympatyczna Pani Ewa bardzo długo opowiada nam historię obiektu, mówi o licznych inicjatywach, jakie się w nim odbywają, a także o ilości pracy jaką w niego włożono.

Obiekt kulturalny.

Mając szczęście, trafić można tutaj na przedstawienia teatralne, wystawy, koncerty… Uczestniczenie w czymś takim to musi być coś niezapomnianego. Tymczasem dzieci biegają, my chłoniemy to wspaniałe wnętrze i liczne historie z nim związane. Naprawdę warto. Polecam i Wam spotkać Panią Ewę : )

Dbajmy o zabytki, tak szybko znikają…

Z zewnątrz obiekt jest równie okazały, co w środku, i to nie jedynie dzięki swojej bryle, ale też we wtóry z otaczającym go terenem przepięknego parku. Dowiadujemy się, że kiedyś jedyne, co można było tutaj oglądnać, to krzaki i zarośla. W co trudno uwierzyć, bo dzisiaj jest to ogromna połać zadbanej zieleni i kwiatów. Zieleni, z której majestatycznie wyrasta ten ogromny, wspaniały obiekt. A to wszystko zrobione rękami zwykłych ludzi. Dziękujemy za ten ogrom pracy, no i podziwiamy ! : )

Park i zabudowania gospodarcze.

Za pałacem znajduje się dalsza część parku. Tam obejść można między innymi niezwykle malowniczy staw porośnięty przepiękną roślinnością. Odpocząć możemy na ławce z widokiem na mury rezydencji. My dużą część czasu spędzamy na bardzo fajnym placu zabaw. I o ile nie utkniecie na nim za szybko (tak jak my) to może uda Wam się poeksplorować teren dokładniej. Jest gdzie spacerować w każdym razie.

Wystawa Twardogórskiego teatru POZA.

W międzyczasie odwiedzamy jeszcze wystawę „Teatralne Oblicze Biblioteki”, po której oprowadza nas druga z przesympatycznych Pań. Opowiada nam o eksponatach przeplatając zwiedzanie licznymi ciekawostkami z życia teatru. Oglądamy między innymi zdjęcia i ręcznie wykonane stroje oraz rekwizyty z przeróżnych przedstawień i sztuk. Niektóre są naprawdę doskonałe. Polecam zajrzeć!

Stowarzyszenie Św. Magdaleny „Świątynia artystów”

W planach jest rewitalizacja pałacu i terenów wokół. Ma to być rewitalizacja przez duże R. Wspieramy mocno całymi serduchami inicjatywy mające na celu wszelkie promowanie regionu i ratowanie zabytków.

Zapraszamy do Goszcza!

Dlatego gorąco zachęcamy do odwiedzania tego niesamowitego miejsca, do dorzucenia swojej cegiełki, do promowania i do dobrego słowa. Dla nas to niewiele, a dla tych ludzi, którzy poświęcają na to swój czas, a wielu z nich pewnie większość życia, to bardzo dużo. A pałac w Goszczu być może już za kilka lat rozbłyśnie nowym blaskiem.

<PoprzedniNastępny>

RUDA SUŁOWSKA – CENTRUM ROZRYWKI

informacje

Goszcz, woj. Dolnośląskie, pow. Oleśnicki, gmina Twardogóra

Goszcz

Wieś po raz pierwszy pojawia się w dokumentach już w 1156 r. Przełom w dziejach wsi następuje w 1727 r. gdy wieś nabywa Heinrich Leopold von Reichenbach, który 3 lata później otrzymuje od cesarza tytuł hrabiowski. Uzyskuje on liczne dalsze przywileje i godności oraz znacząco powiększa majątek.

Rokokowa dekoracja elewacji oraz wnętrz (w dużym stopniu niezachowana) nawiązuje do budowli Berlina i Poczdamu. Rezydencja spłonęła w 1947 r. i od tamtej pory pozostaje w ruinie. Pod koniec lat 50. przystąpiono do odbudowy pałacu, którą przerwano na wczesnym etapie prac.

Kościół dworski w Goszczu.

Budowlę ukończono w 1749 r. Murowana świątynia została wzniesiona na planie krzyża greckiego. Od 1945 r. budowla nie była wykorzystywana dla celów religijnych stając się w ostatnich latach, po zabezpieczeniu, miejscem licznych wydarzeń kulturalnych. We wnętrzu zachowała się ambona oraz częściowo zniszczone nagrobki Heinricha Leopolda von Reichenbach, jego żony Fryderyki Charlotty hr. v. Schönaich-Carolath.

Zespół dworski i park w Goszczu.

Główny korpus pałacu poprzedzony jest dziedzińcem honorowym. Nie zachowała się oranżeria wraz z łącznikiem pomiędzy kościołem, a pałacem. Barokowo-rokokowy zespół uzupełniały ogrody oraz park założone w XVIII w., przekształcone w park krajobrazowy w XIX w. Na jego terenie znajdował się pawilon w formie greckiej świątyni (w ruinie). Warto dodatkowo wspomnieć rodowe mauzoleum, położone na zachód od zespołu.

poradnik
  • Da radę jeździć wózkiem
  • Można jeździć rowerkiem
  • Hulajnoga w większości miejsc powinna dać radę
  • Nie ma toalet
  • Jest duży plac zabaw
  • Są ławki i stoliki
  • Przy placu zabaw jest spory parking
  • Wejście na teren parku darmowe, otwarte całą dobę.
  • Wejście do wnętrza świątyni jedynie po wcześniejszym umówieniu.
  • Zwiedzanie ruin pałacu na obecną chwilę niemożliwe.

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.