Przejdź do treści

LUBUSKA MISS KOLEI. DRZEWCE – DWORZEC KOLEJOWY.

Udostępnij

Na terenie województwa lubuskiego jest wiele miast i miejscowości, które miały własny przystanek kolejowy. Trzeba przyznać, że sporo zachowało się ładnych budynków kolejowych, ale który Lubuski dworzec jest tym najwspanialszym? Trudno to będzie rozstrzygnąć, bo wiadomo – piękno to rzecz gustu. My jednak prezentujemy mocną kandydatkę na Miss kolei. Oto przed Państwem wspaniała, cudowna, prześliczna i niezwykle urokliwa – stacyjka w Drzewcach.

Drzewce – dworzec kolejowy.

Dawniej było tak, że aby dostać się do jakiegoś miasta trzeba było przejść przez bramę stojącą w linii jego umocnień. Właśnie ta brama była wówczas wizytówką takiego miasta i aby mogła dobrze świadczyć o zamożności jego mieszkańców nadawano jej bardzo ozdobną formę. W XIX w. fortyfikacje przeważnie likwidowano, a do miasta dostać się można było koleją. Stąd w tym czasie wizytówkami miast stawały się dworce kolejowe. Zresztą sama nazwa dworzec odnosiła się do dawnych, reprezentacyjnych dworów.

Dworzec – Drzewce. Miss lubuskiej kolei?

Nasza Miss kolei posiada bardzo szlachetną lokalizację, gdyż mieści się na żelaznym szlaku wiodącym z Berlina do Poznania (przez Frankfurt, Świebodzin, Zbąszyń), otwartym w 1870 r. Jest to jednak niewielka stacyjka położona pośrodku lasu. Jak na obiekt położony na takim odludziu posiada zupełnie oszałamiający wygląd.

Drzewce – czyli nieoszczędna moc dekoracji.

Nasza Miss zwraca na siebie uwagę bogactwem snycerskiego detalu. W zasadzie nie ma tu jednej prosto uciętej belki lub deski. Ich zakończenia są finezyjnie powycinane, składając się w skomplikowane wzory. Niestety część misternej dekoracji już poodpadała i gnije w trawie. W ten sposób budynek pozbawiony jest wszystkich dekoracyjnych naroży dachu, widocznych na starych pocztówkach.

Zagubiona willa w środku lasu – dworzec Drzewce.

Stacja w Drzewcach wygląda jakby pewien roztargniony, pruski architekt zrobił makietę w skali 1:1 jakiejś podmiejskiej willi, uzdrowiskowej herbaciarni, albo górskiego pensjonaciku przeznaczonej dla popularnego w XIX w. kurortu, ale wsiadając do pociągu na stacji Drzewce przypadkiem zostawił ją na peronie. Stoi więc perełka, której by się Berlin, Wrocław czy Poznań nie powstydził, do dziś, w środku lasu. I czeka, aż ktoś ją zabierze i ustawi w prestiżowej przedwojennej dzielnicy, pełnej eleganckich domów.

I oby tak trwał, jak najdłużej.

Dworzec Drzewce wygląda jakby czas zatrzymał się tutaj dawno temu, a przejeżdżające pociągi pośpieszne i towarowe są jak mrugnięcie powiek. Nie pełni już funkcji stacji kolejowej, ale na szczęście jest zamieszkały. Dzięki temu tak wspaniała architektura może cieszyć oko przejeżdżających tędy, od ponad 150 lat, podróżnych.

A Waszym zdaniem, jaki jest najpiękniejszy, Lubuski dworzec? : )

KOPALNIA SIENIAWA – LUBUSKIE ZABYTKI TECHNIKI I PRZEMYSŁU

informacje

Drzewce – Dworzec kolejowy, woj. Lubuskie, pow. sulęciński, gmina Torzym

TAJEMNICZE I TEORIE SPISKOWE ? ; )

Tropicielom tajemnic śpieszymy donieść, że przypatrując się dworcowym dekoracjom bez trudu odnajdziemy masońskie symbole (cyrkiel i węgielnica). Jaki jest związek tej stacji z przedstawicielami wolnomularstwa? Trudno to przekonująco wyjaśnić, ale tym lepiej, gdyż to wspaniałe pole do powstawania kolejnych teorii spiskowych.

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że przy tym dworcu miała miejsce największa katastrofa w historii niemieckich kolei. Wypadek miał miejsce 27 grudnia 1941 r. Pędzący pociąg pośpieszny z Berlina do Warszawy podczas śnieżycy najechał na tył zatrzymanego awaryjnie pociągu towarowego, wiozącego cysterny z benzyną. Doszło do wybuchu i pożaru wskutek czego zniszczeniu uległy w pociągu osobowym (całkowicie spłonęły): lokomotywa, wagon pocztowy, sypialniany i trzy wagony z miejscami siedzącymi, a w towarowym: trzy lub cztery cysterny całkowicie, a kolejne trzy uległy wypaleniu.

Oficjalnie niemiecka propaganda przyznała, że w katastrofie zginęło 41 osób, natomiast po latach naoczni świadkowie i pracownicy kolei sugerowali, że życie straciło wówczas ok. 300 osób. Skąd takie różnice? Ponoć pociągiem jechali walczący na froncie niemieccy żołnierze udający się na ferie. Jeden wagon pasażerki mógł pomieścić ok. 80 osób, a w przerwie świątecznej mogło być ich jeszcze więcej. W styczniu 1942 r. szczątki 22 ofiar (pozostałe, zidentyfikowane ciała przetransportowano do miejscowości rodzinnych) zostały pochowane w zbiorowej mogile na cmentarzu w pobliskich  Korytach. Nieistniejąca już kwatera wyznaczona na ten cel miała 17 x 8 m, co zdradza faktyczna ilość zwęglonych ciał.

poradnik

Czas pobytu – ok. 15 minut

  • można zabrać wózek (ale łażenia nie ma wiele)
  • można zabrać rowerek
  • Budynek dworca jest zamieszkany – nie wchodzimy do środka 

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.